Chłopiec z gitarą

W ostatnim czasie o moje uszy często obija się temat singli, czyli samotnych mężczyzn po 30. Nie wiem, którymi ścieżkami w mojej głowie ten temat powiązał się z urządzaniem domu, ale w efekcie zasiadłam do przeglądania typowo kawalerskich dziupli.

Ponieważ wszystko przekładam w wyobraźni na konkretnie sytuacje, mniej lub bardziej realne, które zaistniały lub mogłyby zaistnieć w danym miejscu lub czasie, przywołuję na myśl konkretne zdarzenie oraz jego otoczenie. Bywa, że na samym otoczeniu spędzam długie kwadranse przed zaśnięciem.

I tym razem tak się stało, że cofnęłam się myślą o kilka lat, kiedy to po raz pierwszy stanęłam w drzwiach pokoju mojego przyszłego męża. Ściany były oliwkowe a podłoga przykryta płytami OSB. W fotelu przy biurku siedział mój rock&roll’owy rozczochraniec z gitarą elektryczną w ręku, a jego oliwkowe oczy uśmiechały się do mnie. To był mój klimat. To był jego klimat. Pokój pasował do właściciela i mówił jego językiem do mnie.

I właśnie o tym chciałam singlom napisać, oczami dziewczyny, która stanie w drzwiach ich kawalerki. To jest fascynujący moment, kiedy wkraczamy w męski świat, wcale nie po to, żeby od razu go zmieniać, sprzątać, reorganizować.

Kawalerka to uświęcone miejsce, przedłużenie charakteru mężczyzny, który ją zamieszkuje. Kiedy nas do niej wpuszcza, to tak jakby odsłaniał kawałek swojej duszy.

To tak, jakby rozpoczynała się nowa scena w filmie: dziewczyna w zwiewnej sukience w kwiaty, krótkiej skórzanej kurteczce i glanach nieśmiało przekracza próg mieszkania charyzmatycznego mężczyzny, z pozoru wyluzowanego, ale równie niepewnego jak ona.

On w T-shirt’cie z Black Sabbath szybkimi ruchami omiata ostatnie porządki i proponuje coś do picia. Ona niepewnie przysiada na skórzanej, brązowej kanapie i rozgląda się po pokoju. Z głośników na ścianie wycieka Edge Of The World, Faith No More (https://www.youtube.com/watch?v=WpUKVfU3A2E&list=RDWpUKVfU3A2E&t=7).

To co w tym momencie zobaczy, zapadnie jej w podświadomość i nastroi na resztę wieczoru.

Jeśli wszystko dobrze pójdzie, za kilka lat będą razem wspominać ten wieczór, a we wspólnym już domu na pewno nie zabraknie tych męskich pierwiastków, bo kto by z nich rezygnował, skoro tak dobrze się kojarzą? 😉